Czy twoja twarz upodabnia się do kogoś?

Czy twoja twarz upodabnia się do kogoś?

KONWERGENCJA EMOCJONALNA

CZY MY SIĘ DO KOGOŚ UPODABNIAMY?

Jak sądzisz?

Czy podczas życia z kimś kilka lat upodabniasz się do niego? Czy można nazwać Cię kameleonem?

Hmmm……

Oczywiście jasny i niezaprzeczalny jest fakt, że każdy z nas przyswaja zachowania i działania osób, z którymi współżyjemy. Na własnym przykładzie dostrzegam, że często świadomie przyjmuję zachowania, które mi się podobają (akcent w wybranych słowach, sposób wymowy słów, zachowanie, a także same słowa które nam się „podobają”). Ale przyjmujemy też niektóre zachwiania nieświadomie. Ile razy złapałeś się na tym? Są teorie, że jesteśmy średnią 5-10 osób, z którymi się najczęściej spotykamy. To jest zastanawiające i jednocześnie proste. Przechwytujemy ich zachwiania i poglądy. Zastanów się….

Ale czy tak samo jest z kształtem naszej twarzy? Czy moje policzki, oczy, czoło mogą się do kogoś upodobnić? Hmmm… ciekawe, ale raczej nie możliwe. Jak to miałoby się dziać? Jak mam zmieniać świadomie lub nieświadomie kształt twarzy, ciała? A obserwowałeś kiedyś ludzi na siłowni ćwiczących długi czas? Czy oni mają podobne figury? Na to pytanie znajdziesz odpowiedź w poniższym artykule:

„Konwergencja-  (od łac. convergere – zbierać się) to upodobnienie emocji przeżywanych przez osoby często przebywające razem. Psychologowie społeczni Dacher Keltner i Cameron Anderson dwukrotnie (w odstępie kilku miesięcy) badali „chodzące ze sobą” pary, a także studentów mieszkających w jednym pokoju w akademiku. I dowiedli, że po kilku miesiącach tak partnerzy, jak i współlokatorzy upodobnili się pod względem przeżywanych emocji. Co więcej, te pary, które się upodobniły bardziej, były bardziej zadowolone ze związku i rzadziej się rozchodziły. Jeszcze dobitniej pokazały zjawisko konwergencji badania Roberta Zajonca i współpracowników, którzy prosili badanych, by oceniali podobieństwo twarzy par długoletnich małżonków. Przy czym część zdjęć małżonków pochodziła z początku ich znajomości, a część zrobiono po 25 latach spędzonych razem.

Wśród tych pierwszych zdjęć badani nie byli w stanie wskazać, kto z kim stanowi parę, ale bez problemu potrafili wyłonić pary na podstawie zdjęć, jakie zrobiono im po latach spędzonych razem. Ich twarze upodobniły się w efekcie przeżywania zbieżnych emocji, które wpływają na ukształtowanie mięśni twarzy.  Okazuje się, że kto z kim przestaje, takim się staje. Ale dlaczego tak się dzieje? Odpowiada za to mechanizm mimikry, czyli bezwiednej, spontanicznej tendencji do naśladowania innych ludzi, ich gestów czy mimiki, a także do zarażania się ich nastrojami i uczuciami. Ten tzw. efekt kameleona wywołuje wzrost sympatii. Mamy tu do czynienia z wzajemną relacją: lubimy tych, którzy nas naśladują, a zarazem skłonni jesteśmy naśladować tych, których lubimy”.

Artykuł zaczerpnięty z portalu charaktery.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *