Kiedy spotka się dwóch autorów, wspólnym tematom nie ma końca.

Kiedy spotka się dwóch autorów, wspólnym tematom nie ma końca.

Wojtek – podróżnik, przedsiębiorca, społecznik. Jego misja to promowanie świadomego podróżowania i slow life. Współzałożyciel firmy Quest Trip oraz inicjatywy Rakizimuja.pl. Siedem lat spędził poza granicami Polski, głównie w Azji. Dwa lata pracował w Tajlandii, Bangkoku. Odwiedził ponad 30 krajów świata. Kocha ludzi. W wolnych chwilach angażuje się w edukację młodzieży – opowiada o „conscious travelling”.

Karolina – poznanianka, optymistka, szczęśliwa mama, kończy doktorat z biologii na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, autorka książki motywacyjno-rozwojowej „Drobiazgi”

Co mają wspólnego? – Wszystko. Co ich dzieli? – 330 km

Kawiarenka przy ul. Wajdeloty w Gdańsku.

Już od drzwi poznaję Wojtka, pamiętam go dobrze z grupy książkowej Twój bestseller Marcina Osmana. Witamy się serdecznie jakbyśmy znali się od lat. Siadam na wygodnej kanapie. Patrzę Wojtkowi prosto w oczy trochę zdenerwowana, czy znajdziemy wspólny język. To nasze pierwsze spotkanie na żywo. Po krótkiej rozmowie na tematu książkowe: promocja, sprzedaż, pisanie, lody się przełamują. Nabieram odwagi by zapytać odważniej:

Karolina: Jak zmieniły Cię podróże, kim dziś jesteś?

 

(w odpowiedzi na twarzy Wojtka widzę serdeczny uśmiech…)

 

Wojtek: Karola, niesamowicie mnie zmieniły, byłem strasznie nieśmiały, bałem się ludzi…mój ojciec, który ma małą firmę powiedział do mnie kiedyś: „Nie bierz się za biznes, zobaczysz jak Cię życie sponiewiera”, tak bardzo bał się o mnie…a ja postanowiłem udowodnić mu, że jestem twardy, że dam radę.

Dziś, po 6 latach podróżowania niczego się nie boję, naprawdę, niczego, żadnego wyzwania, żadnej inicjatywy, żadnego hejtu, negatywizmu, zrobiłem się strasznie cierpliwy…15 minut spóźnienia to naprawdę nic, w Deli pociąg spóźnia się 1 dzień! Więc kiedy widzę zdenerwowanego kierowcę, który krzyczy na mnie, że jadą za wolno lubię na przekór uśmiechnąć się do niego, co jeszcze bardziej wyprowadza go z równowagi.

Karolina: Nabrałeś cech przedsiębiorcy dzięki podróżom?

Wojtek: Można tak powiedzieć, dziś jestem twardy, ale nie tracę wrażliwości na drugiego człowieka, szanuję ludzi, podróże nauczyły mnie tego.

Karolina: Czy mógłbyś podać przykład sytuacji z podróży, która całkowicie odmieniła Twoje postrzeganie rzeczywistości, najmocniej wpłynęła na to kim dzisiaj jesteś?

Wojtek: To miało miejsce podczas pierwszej podróży do Azji, do Indii.

Zobaczyłem kraj, gdzie bieda miesza się z bogactwem, szczury są wielkości psów, śmieci zjadane są przez prosięta, a prosięta przez watahy psów. Mimo tego ludzie są uśmiechnięci. Nigdzie się nie spieszą, bo pojęcie czasu praktycznie nie istnieje. Biedni ludzie śpią na ulicach a bogaci przedsiębiorcy w garniturach przechadzają się między nimi z wyższością. Niesamowity kontrast, który raz na zawsze zmienił moje postrzeganie biedy, ukrócił narzekanie na warunki materialne, na niesprawiedliwość… Równocześnie odkryłem przepiękne krajobrazy gór i cudowną przyrodę Indii. Ten miks kulturowy i nieodgadniony urok przyrody zainspirowały mnie do dalszych podróży. Nigdy nie byłem już tą samą osobą, co wcześniej.

 

Karolina: Czy w Twoim życiu nastąpiła jakaś radykalna zmiana, punkt zwrotny, kiedy powiedziałeś „dość – od dziś żyję własnym życiem, tak jak chcę”?

Wojtek: Dość długo szukałem własnej drogi: zacząłem od pracy w Bangkoku: aplikowałem, dostałem się, spakowałem rzeczy, zaszczepiłem i pojechałem. Pracowałem tam rok. Wróciłem do Europy i znalazłem pracę w korporacji w Pradze. Strasznie mnie wtedy męczyło “życie pod krawatem”, takie odczłowieczenie, nastawienie na zysk. Rzuciłem to i znów pojechałem w podróż, by po trzech miesiącach wrócić do pracy w Polsce. W końcu jednak zostawiłem to wszystko i otworzyłem własną firmę – wtedy poczułem, że żyję tak jak chcę, według własnego planu.

 

Karolina: Ja też miałam bodziec, w osobie mojego mentora Marcina, który pokazał mi, że moje życie może wyglądać zupełnie inaczej, może być pełniejsze, szczęśliwsze. Każdy z nas się zmienił, ale w gruncie rzeczy chyba jesteśmy tacy sami?

Wojtek: (śmiech)

 

Karolina: Czy był taki czas, że musiałeś rozprawić się z negatywnymi osobami wokół Ciebie?

Wojtek: Tak, musiałem zerwać kilka relacji, które mnie ograniczały.

Dziś staram się otaczać osobami, które myślą podobnie jak ja, są moimi bratnimi duszami, towarzyszą mi, pomagają w promocji książki, sprzedaży. Czuję jak dobra karma gromadzona przez lata wreszcie do mnie wraca. Zawsze próbuję zrozumieć drugiego człowieka, nie oceniam go, tego też nauczyły mnie podróże.

Karolina: Czy spotkała Cię jakaś przykrość od osób, które nie rozumiały Twoich podróżniczych wyborów?

Raczej nie. Nie było takiej.

 

Karolina: Podróżując po Azji, Afryce zetknąłeś się z różnymi wierzeniami, religiami. Masz swoją ulubioną, wybraną?

Wojtek: Wiesz, ciągle szukam, najbliżej mi do buddyzmu, ale byłem wychowany w wierze katolickiej i zdarza mi się nadal wstąpić do kościoła tak bez okazji. Widziałem różne cuda, różne osoby, które uzdrawiały, miały moc, nie wiem czy jest jedna słuszna religia, wszystkie religie to drzwi do tego samego domu. Nie zdajesz sobie sprawy, jak różne religie są do siebie podobne. Myślę , że jest jakaś Siła Wyższa, i gdzieś kiedyś rozliczy mnie z tego, co zrobiłem albo czego nie zrobiłem.

 

Karolina: Ja szanuję ludzi, którzy poszukują, jestem katoliczką, nigdy nie zeszłam z tej drogi. Choć pewnie brakuje mi szerszej perspektywy, którą Ty posiadasz.

 

Wojtek: Jesteśmy istotami duchowymi, to nie ulega wątpliwości, choć świat próbuje zagłuszyć w nas ten głos, spłycić nas.

 

Karolina: Telewizja, internet? To masz na myśli?

 

Wojtek: Nie lubię social mediów, zabierają sporo energii. Z wieloma moimi klientami kontaktuje się przez fb, więc zmuszam się do niego, ale kiedy tylko mogę odcinam się od wirtualnego świata. Dla mnie podróże są ucieczką, doświadczaniem prawdziwego życia, kontaktem z przyrodą, z ludźmi.

Karolina: O czym jest dokładnie Twoja książka?

 

Wojtek: Opisałem w niej moje doświadczenia, refleksje, spostrzeżenia, przygody i najcenniejsze lekcje, jakie otrzymałem w podróży na przestrzeni ostatnich siedmiu lat.

Książka to  8 niezwykłych historii o niezwykłych ludziach. Każda z nich opowiada o jednym bohaterze oraz kraju, w którym go spotkałem. Nie lubię stawiać siebie w centrum zainteresowania, wolę oddać głos innym, mądrzejszym, doświadczony, ciekawszym…na spotkania autorskie zwykle zapraszam ciekawych gości, zależy mi żeby uczestnicy wynieśli wartość dla siebie, żeby te spotkania nie były wyłącznie o mnie.

 

Karolina: Dlaczego napisałeś książkę?

 

Wojtek: Chciałem, żeby czytelnik odnalazł w tych opowieściach wartość, coś co przełoży na swoje własne życie i koniec końców sam wyruszy we własną świadomą podróż życia.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Wojtek napisał książkę „Gdzie raki zimują. Spotkania w Azji”. Strona Wojtka: wjurojc.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *