Co uczestnicy sądzą o Pol’and’Rock festiwal – Woodstock 2018

Co uczestnicy sądzą o Pol’and’Rock festiwal – Woodstock 2018

W tym roku festiwal w Kostrzynie nad Odrą nosił nazwę Pol’and’Rock festiwal. Postanowiłem przejść się wśród woodstockowiczów i zapytać o opinię na temat tego wydarzenia. Spotkałem wiele osób z czego większość była w tym miejscu już któryś raz z rzędu. Zaskoczeniem dla tych którzy tutaj nie byli może być to, że wszyscy których prosiłem o wywiad byli pozytywni i z uśmiechem reagowali na możliwość wypowiedzenia się. 

Starałem się wyłowić z tłumu ludzi, którzy są na swój sposób specyficzni i oryginalni. Każdej osobie zadałem te podobne pytania, aby zebrać swego rodzaju badanie sondażowe na temat festiwalu. Zapraszam do przeczytania krótkiego podsumowania.

Co ci się najbardziej podoba na festiwalu.

Znacząca ilość osób uwielbia klimat tego festiwalu. Wspominali oni o możliwościach zabawy i biwakowania z osobami, które bez względu na poglądy przyjechały tutaj miło spędzić czas. Wiele osób było zaskoczonych, tym, że jest to możliwe bez wzajemnych sporów, które z kolei są tak powszechne poza tym miejscem.

Dlaczego tutaj wracasz?

Dla oderwania się od rzeczywistości i naładowania pozytywną energią na cały rok. Wiele osób przyjeżdża tutaj już kilka dni przed rozpoczęciem festiwalu, aby celebrować atmosferę. Niektóre osoby poznały super ekipy na dawnym woodsotcku i co roku zjeżdżają się w to miejsce, aby wzajemnie świętować wspólny czas.

 

Która z atrakcji najbardziej utkwił ci w pamięci? Co chcesz zwiedzić na Pol’and’Rock festiwal?

Odpowiedzi na to pytanie mnie zaskoczyły. Gdyż jak wiemy na festiwalu są setki różnych wydarzeń. Nie chodzi tutaj tylko o koncerty ale i o spotkania na ASP, organizacje pozarządowe, konkursy i zabawy. Przekornie moi respondenci odpowiadali, że przyjechali tutaj, aby spędzić wspólnie czas przy dobrej muzyce. To było dla nich najważniejsze, a wszystkie inne wydarzenia to tylko tło festiwalu. 

Co sadzisz o rozwoju festiwalu?

Zapamiętałem skrajne opinie, z jednej strony radość, że to miejsce nadal działa a z drugiej rozgoryczenie, że idzie w kierunku komercjalizacji, biznesu i mnogości sponsorów. Pojawiły się także głosy, że mimo rozwoju imprezy trochę żal im dzieci, które są tutaj przywożone przez rodziców. Niektórzy mieli żal, że zamiast tworzyć festiwal muzyczny to czasami robi się tutaj piknik rodzinny. Utkwiła mi w głowie wypowiedź jednej z matek, która powiedziała, że na festiwalu jest za dużo kurzu i hałasu aby zabierała tutaj swoje dzieci. 

Ponad to niektórzy rozmówcy chcieliby powrotu festiwalu z przed 6-10 lat, kiedy jeszcze nie było tutaj dużych marek. 

Jak oceniasz jakość bezpieczeństwa na Pol’and’Rock festiwalu?

Dosłownie każdy czuł się tutaj bezpiecznie. Każdy był pod wrażeniem organizacji służb porządkowych policji i pokojowego patrolu. Natrafiłem na jedną z dziewczyn, która była mega uradowana, tym że poprosiłem ja o wywiad, gdyż gdyby nie ja to na pewno opowiadałaby o tym losowo poznanym osobom. Mówiła, że … „jest na festiwalu pierwszy raz i jest totalnie zaskoczona ile tutaj jest policji i innych służb.” Czuje się mega bezpiecznie i nie wyobraża sobie jak można mówić inaczej o tym wydarzeniu.

Co powiesz osobom, które prawdopodobnie nie były na tym festiwalu a wygłaszają różnego rodzaju opinie na jego temat w przestrzeni publicznej. 

Wszystkie odpowiedzi miały identyczny wydźwięk. Niech takie osoby tutaj przyjadą i zobaczą jak jest na prawdę. Nie ma co wyrabiać sobie opinii po kilku zdjęciach, wideo lub raportach policji. 

 

 

Słowem podsumowania powiem, że z mojej pracy miał powstać mega filmik wideo, ale chyba nie było mi dane, bo mimo wspaniałej jakości obrazu, nie nagrał mi się dźwięk żadnego z wywiadów (telefon nie wytrzymał temperatury i się buntował). 

Jedyne co możecie obserwować to galerię zdjęć z osobami z którymi rozmawiałem. 

Dzięki tym wywiadom zauważyłem, że idea woodstock w polskim społeczeństwie jest cały czas żywa i ludzie pragną takiej integracji. Przyjeżdżają tutaj na około tydzień, aby pobyć wśród „swoich”. Bez negatywnych emocji, waśni i przemocy ładują akumulatory aby przeżyć w tym zwariowanym świecie poza granicami festiwalu. Pozytywnie zakręceni ludzie, subkultury i fani różnego rodzaju muzyki bawią się w stworzonym na potrzeby festiwalu kilkuset tysięcznym mieście. Coś co jest nie do pomyślenia dzieje się na naszych oczach i nie można obok tego przejść obojętnie.